poniedziałek, 25 czerwca 2007

Po pierwsze pierwsze .. czy coś takiego ...

Zieeeeeeeeeeew


Noc ... na szczęście cicha ... wszyscy się popili ... autobusy nocne tu nie kursują ... Świnoujście opanowane przez Deutche people , które zasypiają przed godziną policyjną ... ogólnie sielanka - taka emerytalna ... ... Powinienem spać ..... aleeeeeeee ... dotąd nikt z ekipy nie postarał się o dodanie chociaż głupiego "kuźwa" na bloga ... ehhhh te owłosione baby ... ... więc pisze ... ciut pijany denis .. ale literki widze ... chyba ..




Wyjazd


"Denis bądź gotowy na 9:00" - jaaaaaaaaasne. Do ostatniej niedzieli, nie wyobrażałem sobie jak można w ten "święty dzień", wstać wcześniej niż o godzine 14:00. Ale udało się .. .. Ogólnie o 10:00 byłem już razem z ekipą pod Coffea. Planowany na godzinę 9 z kęsem wyjazd, odbył się po 13:00. W międzyczasie pakowaliśmy samochodziki ( tygrysia logistyka ), odbylismy uliczne zebranie z szefostwem ( Wisienka i Oliwier ), zjedlismy nalesniki z głowy Kryśki , czekaliśmy .. czekaliśmy ... i wreszcie .. ruszyliśmy na Tourne* ...


*doskonałe polishowskie drogi przemierzali:


-Hondzia: Wiśnia, Tygryz, Denis, Damian, Kryśka


-B.R.S. (Big Red Something) : Bartek ( Stefka ), Skoq





Trip


Zacznijmy kończąc. Podróż była hardcorowa. Po 13 godzinach spedzonych w samochodzie, nawet największa gwiazda porno miała by problem z bólem pośladków ...


Whateva ... przejdźmy do konkretów.....


wycieczka Hondzią wyglądała tak:


40 piw, żelki, chipsy x2, popcorn, orzeszki, gumy ( do żucia ), 3x tymbark, woda, 3 buteleczki żołądkowej, sprite, redbull razy trzy, snickers, prince polo, rennie, upsarin, coca cola, 30 papierosów, żurkowo-kotletowo-ziemniaczany obiad, lody ( oczywiscie smietankowe ), wioska z przyczepami, Kryśka myje samochód, Karaoke , barmanka która nie lubi obsługiwać klientów, poczta głosowa Chorosia, lisy , parcie na szkło , przychodzi klient "dzień dobry" , barka która nie pływa , barka na którą trzeba czekać , tutaj zginę, damian boi się czarnej wody , nasienie ma dużo białka , pisze smsa prowadząc , foch ah eh .. i eureka ... wreszcie jesteśmy ...







Chyba świta?


Dotraliśmy przed 2:00. Wstępne ogarnięcie przyczep, oczekiwanie na B.R.S ... i mogliśmy ruszyć nad morze ... po drodze zjedliśmy kolacje, której nie było , zapoznaliśmy się z miejscową "fauną" i wrrrrrrrrrrrrrrrrrrreeeeeeeeeeeszcie ... zobaczyłem morze ... .........


jeśli człowiek cały rok czeka na to aby wejść na plażę ... stanąć nad brzegiem morza .. i zachłysnąć się chwilą ... ..... brak mi słów aby to opisać ... ale warto było jechać tyle godzin .. warto zrobić wszystko dla takich momentów ...





Po"niedziela"k


To tylko jeden dzien .. ogólnie nudny .. a mógłbym pisać i pisać ... paaaaaaadam na ryjek - więc w skrócie :


- rozbijanie przyczepowych namiotów - nie fajne


- przenieść białe ciężkie meble z punktu A do B - nie fajne


- Sąsiad z młotkiem - fajny


- Słońce i kąpiel w morzu - fajne


- Desz w nocy - fajne nie fajne


- Grill i Finlandia - fajne


- milion smsów od znajomych - cudowne


- kebab nad morzem - nie fajne


- ryby i placki - fajne


- bar Alibi - fajne .... dla ekipy z przyczepy obok - bardzo fajne


- Agent Ola - Ok


- sąsiedzi zza płotka - jutro będzie fajne


- Metal Slug 2 - fajne


- Piwo bosman - średnie


- mandaty za zakłucanie ciszy nocnej w dzień - nie fajne









Suma


Jest dobrze. Ekipa świetna. Klimat rewelacyjny.... i mimo że jeszcze nawet nie zaczelismy pracy ... wierze ze bedzie swietnie ... bo jak inaczej mo(rz)e być .... ide spać ... należy mi się ..


jutro nie piszę .. foch .. oddaje klawisze reszcie teamu ... ....



... i nie mam aparatu .. wrrrrrrrr.. ale walcze ... chwilo foty jedynie z helloułmotoł ...


pozdrawiam..





i tęsknie .. już ... heh ...


Den


.........................................................




BONUS



Bartek vel Stefka ma coś wam do przekazania:



Stefka:




Będzie to wywód paranoidalno, skrawkowo .. będzie .. wszystkie szafki ktore są wy .. w tym otoczeniu są za małe .. jadą tu pedały i heterycy ... ktore myslal ze nie sa pedalami i biora za duzo ubran i jak mogla nie byc pedalami .. synogarlice .. hmmmmmmm.. jezu smaria z taką to bym pojechal ... uderzyla w przyczepe i cala sie ruszala .. to zalezy czy glowa czy posladkami , jezeli glową to za malo mysli .. jedziesz .. kurcze po srodku drogi .. pusta kręta . jestes sam .. nagle pojawia sie Ci cos .. co stoi na Twojej drodze ... cos co stoi na twojej drodze.. utozsamienie wolnosci pokoju ( poczty polskiej dodal skoczek ) i tak po prostu miesci Ci sie ( nie miesci .. napierdala .... - skoq ) .. i miesci ci sie pod zderzakiem .. ku$wa .. i z tylu za TOba .. czyli za czyms co Ci sie pokazali cos bylo .. i myslisz ze sie nie zdarzylo juz bylo .. wybuchly ku$wa skrzydla .. skrzydla pokoju ... kuuuuu$%^%wa .. pod pociskiem . o ja pierdole ... czekaj ... .. czekaj ... o ja pi$%^dole .. czerwony tranzit.. pod naciskiem czerwonego transu ... disco polo .. pod naciskiem chodnikowego transu ... mewy bzykają ... wyparowała mi głowa ... czekajcie .. moze cos znajde .. jak znajde to poszukam. .. . jezu smaria .. caly czas ta szafka usmiecha sie tutaj .. chyba utozsamiam sie z ta lampka ktora tutaj nie swieci .. trzy cztery ide spac ...





............................





tak ... Bartek był bardzo pijany


si ja ...

6 komentarzy:

winn pisze...

chlorki kochane!nie w ten, ale w nastepny uikend nawiedza Was ciotka winn z ciotka gonzo :D juhuu!

panna gonzalia pisze...

:)))))
o rety!!pieknie cudnie, tu - deszcz.
den: http://wiadomosci.onet.pl/1560688,11,item.html
:)
kisses wielkie dla was !
bedziem next łiką :>

w/w ona :> pisze...

pees:
żesz ustawiony zegarek blogowy macie hehehehe ;>

szym pisze...

Widze , ze dziewczyny juz szaleja;P

ja tez sie dolaczam do tesknot i pozdrawiam i rowniez planuje kiedy odwiedzic, tylko dajcie jakis rozklad dokladny;P
buziaki

PIOTR pisze...

" jeszcze sie nam zagiel bieli chłopcy którzy odpłyneli.."

m. pisze...

hehe a byłem ciekaw jak damian.be po sobocie pełnej wrażen i wyjściu z "u" o 7 rano przeżyje taką podróż... ale widać na fotkach, że przeżył ;)

pozdrowienia